Barman na wesele

Luźne dyskusje na różne tematy
azarlos
Posty: 10
Rejestracja: 07 listopada 2025, 09:27
Miasto: Warszawa

Barman na wesele

Post autor: azarlos » 01 kwietnia 2026, 13:57

Czy warto Waszym zdaniem?

Widziałam, ze jest to coraz bardziej popularne.... Czy ktoś miał taką atrakcję?

turma
Posty: 21
Rejestracja: 15 listopada 2023, 10:43

Re: Barman na wesele

Post autor: turma » 01 kwietnia 2026, 14:49

Zdecydowanie warto, nawet jeśli część osób nie pije alkoholu. Miałam okazję uczestniczyć w takim evencie i to było jedno z bardziej obleganych miejsc wieczoru. Barmani robili też bezalkoholowe wersje drinków, które wyglądały świetnie i smakowały równie dobrze. To robi klimat – nie tylko przez drinki, ale przez samą interakcję, sposób podania, atmosferę przy barze. Firma, z którą wtedy współpracowaliśmy, to była ta z https://oryginalnybar.pl/ – bardzo elastyczne podejście, można dopasować bar do stylu imprezy, nawet tematycznie. Fajna opcja, jeśli chcesz trochę podnieść poziom imprezy, ale bez zadęcia.
Ostatnio zmieniony 08 kwietnia 2026, 13:10 przez turma, łącznie zmieniany 1 raz.

bogwar
Posty: 1075
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Barman na wesele

Post autor: bogwar » 04 kwietnia 2026, 23:41

turma pisze:
01 kwietnia 2026, 14:49
Zdecydowanie warto, nawet jeśli część osób nie pije alkoholu. Miałam okazję uczestniczyć w takim evencie i to było jedno z bardziej obleganych miejsc wieczoru. Barmani robili też bezalkoholowe wersje drinków, które wyglądały świetnie i smakowały równie dobrze. To robi klimat – nie tylko przez drinki, ale przez samą interakcję, sposób podania, atmosferę przy barze.
Oczywiscie, ze warto. Jesli kogos na to stac, to po prostu bajka. Poltora roku temu bylem na takim weselu i bar z barmanem byl najbardziej obleganym miejscem w trakcie calego wesela. A ja tez tam bylem stalym gosciem. :lol: :lol: :lol: .He,he. :D
Dodam jeszcze, ze mialem byc wtedy za kierowce, ale jak zobaczylem ten wlasnie bar, barmana i 6 rodzajow bimbru, to po.......dlugich negocjacjach z moja kochana corcia wywalczylem mozliwosc skorzystania z tych CUDOWNYCH trunkow, bo....., mialem kierowce. Oj, latwo nie bylo, jak to z kobietami, ale rozsadek zwyciezyl. Przetlumaczylem corci, ze jej "znikoma aktywnosc w kwestii potrzeby picia alkoholu" jest duzo mniejsza niz moja potrzeba w ponizszym temacie. I zrozumiala i sie dostosowala. :shock: :shock: Taka mam kochana corcie. :D Czego i Wam zycze. :D :lol:
Pozdrawiam.
bogwar

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości