Tak sobie myślę.....

Tematy niezwiązane z kategoriami powyżej
Shark
Posty: 41
Rejestracja: 04 września 2021, 09:48
Miasto: Zurich

Tak sobie myślę.....

Post autor: Shark » 15 lutego 2022, 18:45

Do napisania tego postu skłoniło mnie ostatnie spotkanie z kilkoma rodakami w Zurychu.
Weszliśmy na temat Forum i ku zaskoczeniu prawie wszyscy z "nowego"i "starego 'forum stwierdzili że każdy wątek upada z jednego powodu.
Chodzi dokładnie o Bogwara,i tu napewno wszyscy zrobią oczy ...jak to ,o niego.
Nikt nie ujmuje mu wiedzy,każdy chwalił go za rzetelne odpowiedzi na problemy poruszane na forum ale jeżeli już chodzi o luźne tematy to chrzani wszystko i ludzie milkną bo zaczyna się z jego strony jazda.
Bogwar czasy kiedy był "jeden wódz,jedna partia "minęły a Tobie jak zaczyna brakować argumentów by wyszło na Twoje zaczynasz gryźć i obrażać.
Pozwól ludziom mieć inne zdanie ,bo widocznie mają inne doświadczenia, życiowe może inny tok myślenia argumenty na dany temat .
Ilu ludzi tyle opinii ,ilu ludzi tyle innych prawd ,czy słusznych ,nie wiemy ale nie wolno obrażać nikogo za to.
Tak dalej pójdzie to te forum będzie jak dotychczas "listą przebojów"wymienianą między Bogwarem i LAIk-konikiem ,to jest żałosne ,bo te forum mogło być scena wielu rozmów .Każdy z nas tutaj potrzebuje kontaktu z rodakami, rozmów,konwersacji a wszyscy boją się pisać bo jak to na tym spotkaniu powiedział kolega , zacytuję"po co, on i tak wpierdol... swoje 5 groszy i po temacie"
Nie chcę Cie obrażać ,pisze co zauważyłem i co zauważyło kilka osób ,więc może czasami wrzuć na luz i odpuść bo nie zawsze Twoje musi być na górze.

LAIK-onik
Posty: 123
Rejestracja: 26 stycznia 2021, 21:44
Miasto: Gdańsk

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: LAIK-onik » 15 lutego 2022, 21:41

Czuję się zaszczycony i wyróżniony, a zarazem wywołany do tablicy, że mogę przynudzać na " kanale muzycznym" , który nie aspiruje i nie ogranicza innym użytkownikom możliwości wypowiedzenia się w luźnych i ważkich tematach. Forum jest dla wszystkich, a szczególnie dla tych z charyzmą, którzy będą w stanie wprowadzić neutralny temat i tu myślę o embargu na politykę krajową, a szczególnie na obrazę uczuć religijnych. To są tematy wywołujące wzburzenie, agresję u dyskutantów i niepokój u czytających.
Twórca posta, z życia wziętego i nie tylko, będzie miał wsparcie osób, które dotychczas nie miały ochoty na słowne siłowanie się z omnibusem, ponieważ wystąpi siła złego/dobrego na jednego... asa.

Shark i znajomi!!!
Spróbujcie zainicjować i wygenerować tematy, co wam w duszy gra i na sercu leży, bo warto podtrzymać ten ogień. Jeden czy drugi podmuch nie powinien ugasić zapału do odtworzenia konwersacji a'la "stare forum"

Ze swojej strony dodam, że w następny weekend będę uczestniczył w imprezie z okazji wspominajki klubu nocnego ,którego świetność przypadała na lata 90 ubiegłego wieku. Ludzie mają ochotę i radochę się spotkać, porozmawiać ze sobą po 30 latach, mają taka potrzebę...
Tego życzę starym i nowym forumowiczom.

bogwar
Posty: 821
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: bogwar » 17 lutego 2022, 21:59

Shark pisze:
15 lutego 2022, 18:45
Do napisania tego postu skłoniło mnie ostatnie spotkanie z kilkoma rodakami w Zurychu.
Weszliśmy na temat Forum i ku zaskoczeniu prawie wszyscy z "nowego"i "starego 'forum stwierdzili że każdy wątek upada z jednego powodu.
Chodzi dokładnie o Bogwara,i tu napewno wszyscy zrobią oczy ...jak to ,o niego.
Nikt nie ujmuje mu wiedzy,każdy chwalił go za rzetelne odpowiedzi na problemy poruszane na forum ale jeżeli już chodzi o luźne tematy to chrzani wszystko i ludzie milkną bo zaczyna się z jego strony jazda.
Bogwar czasy kiedy był "jeden wódz,jedna partia "minęły a Tobie jak zaczyna brakować argumentów by wyszło na Twoje zaczynasz gryźć i obrażać.
Pozwól ludziom mieć inne zdanie ,bo widocznie mają inne doświadczenia, życiowe może inny tok myślenia argumenty na dany temat .
Ilu ludzi tyle opinii, ilu ludzi tyle innych prawd, czy słusznych ,nie wiemy ale nie wolno obrażać nikogo za to.
Tak dalej pójdzie to te forum będzie jak dotychczas "listą przebojów"wymienianą między Bogwarem i LAIk-konikiem ,to jest żałosne, bo te forum mogło być scena wielu rozmów .Każdy z nas tutaj potrzebuje kontaktu z rodakami, rozmów,konwersacji a wszyscy boją się pisać bo jak to na tym spotkaniu powiedział kolega , zacytuję"po co, on i tak wpierdol... swoje 5 groszy i po temacie"
Nie chcę Cie obrażać ,pisze co zauważyłem i co zauważyło kilka osób ,więc może czasami wrzuć na luz i odpuść bo nie zawsze Twoje musi być na górze.
Witaj. :D :D
Fajnie, ze sie spotkaliscie. Obostrzenia zwiazane z pandemia od dzisiaj praktycznie padly, wiec pewnie bedzie wiecej takich spotkan. I bardzo dobrze. :D
Gwoli scislosci jednak, bo jak wiesz jestem szczegolarzem "do bolu" :mrgreen:, poki co, akurat w Polsce :D i na Wegrzech Twoja teoria raczej sie nie sprawdza. Czy sie myle? :shock: :shock: To jednak w formie zartu oczywiscie, :lol: bo wiem, ze sam odzegnywalem sie od polityki na Forum. :P
A kiedy komus zabronilem miec inne zdanie? :shock: :shock: :shock: :shock: Co najwyzej staralem sie przedstawic zdanie odmienne (zwlaszcza kiedy, moim zdaniem, wypisuje bzdury). Czasem brutalnie, ale tylko w przypadkach ekstremalnych.:P :P
Tu sie zgadzam bezapelacyjnie. Powiem wiecej, gdzie 2 Polakow, tam 3 rozne zdania. :P
Tu sie akurat nie zgadzam, bo prawda jest tylko jedna i raczej trudno ja rozpatrywac w kategoriach "sluszna czy niesluszna". Ona jest po prostu faktyczna (o ile oczywiscie jest udowodniona). Oddzielna sprawa jest odbior tej prawdy przez poszczegolne jednostki. Jedni ja akceptuja, inni nie, bo im z roznych wzgledow nie pasuje. :mrgreen:
Czy moglbys zacytowac prosze jakis moj post, w ktorym kogos obrazilem? Tego zakazuje Regulamin Forum i grozi to zablokowaniem dostepu do witryny. Poki co, nie zablokowano mi dostepu. :shock: :shock: :shock: Podkreslam OBRAZILEM, a nie OPIEPRZYLEM, bo to, moim zdaniem, duza roznica. :mrgreen: :mrgreen: Sam obrazony natomiast, moim zdaniem, zostalem. Nie rozczulalem sie jednak z tego powodu, bo uwazam, ze kazdy post swiadczy o jego autorze i czytelnicy zweryfikuja kim jest. :mrgreen: Rowniez mnie. :mrgreen: :mrgreen: :lol: I zdaje sobie w pelni z tego sprawe. :P
Jestes pewien tego, co napisales? :shock: Popatrz na ilosc odslon w temacie listy przebojow. Prawda jest tylko jedna. :mrgreen:
No coz :D

Vox Populi vox Dei

i zrobie to

pro publico bono


:D
bogwar

Shark
Posty: 41
Rejestracja: 04 września 2021, 09:48
Miasto: Zurich

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: Shark » 18 lutego 2022, 19:41

Witam
Bogwar "lista przebojów" jest okey co do tego nie ma zastrzeżeń, muzyka łagodzi obyczaje a i przypomnieliście kilka kawałków dobrych,o których człowiek zapomniał a ,z którymi wiążą się jakieś wspomnienia,chwała wam za to.
Nikt nie obraża Cię ,jeśli czujesz się obrażony to sorry ,nie taki był cel tego posta.
Nie zabieraj zabawek i nie idź do innej piaskownicy bo to nie przedszkole.
Opieprzasz ,nie obrażasz przyznaje Ci rację ,okey tylko nie każdy jest "nieprzemakalny" i co po niektórych nie spływa krytyka czy opieprz bez emocji.
Prawda jest zawsze prawdą ,tylko są różne sposoby jej interpretacji i zaakceptowania lub nie.
Zostawmy już to choć wiem że Ty jako "szczegołowiec"aż do bólu , będziesz może drążył temat.
Chce tylko jeszcze raz podkreślić że nie było moją intencją obrażenie kogokolwiek,napisałem co stwierdziło kilka osób i dodam że wszystkie te osoby pozytywnie wyrażają się o forum ,o Twojej pomocy w udzielaniu porad więc tylko te opieprzanie im nie pasowało.
Dajmy na luz,jest blisko koniec tego zwariowanego czasu gdzie nic nie wolno było ,będą możliwości znowu spotkań ,zabawy i te forum może pomóc w organizacji takich spotkań.
Pozdrawiam serdecznie
ps.Trzeba będzie wymyślić jakiś gorący temat na forum by wróciła chęć udziału w dyskusji

bogwar
Posty: 821
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: bogwar » 19 lutego 2022, 20:04

Shark pisze:
18 lutego 2022, 19:41
Witam
Bogwar "lista przebojów" jest okey co do tego nie ma zastrzeżeń, muzyka łagodzi obyczaje a i przypomnieliście kilka kawałków dobrych,o których człowiek zapomniał a ,z którymi wiążą się jakieś wspomnienia,chwała wam za to.
Nikt nie obraża Cię ,jeśli czujesz się obrażony to sorry ,nie taki był cel tego posta.
Nie zabieraj zabawek i nie idź do innej piaskownicy bo to nie przedszkole.
Opieprzasz ,nie obrażasz przyznaje Ci rację ,okey tylko nie każdy jest "nieprzemakalny" i co po niektórych nie spływa krytyka czy opieprz bez emocji.
Prawda jest zawsze prawdą ,tylko są różne sposoby jej interpretacji i zaakceptowania lub nie.
Zostawmy już to choć wiem że Ty jako "szczegołowiec"aż do bólu , będziesz może drążył temat.

Chce tylko jeszcze raz podkreślić że nie było moją intencją obrażenie kogokolwiek,napisałem co stwierdziło kilka osób i dodam że wszystkie te osoby pozytywnie wyrażają się o forum ,o Twojej pomocy w udzielaniu porad więc tylko te opieprzanie im nie pasowało.
Dajmy na luz,jest blisko koniec tego zwariowanego czasu gdzie nic nie wolno było ,będą możliwości znowu spotkań ,zabawy i te forum może pomóc w organizacji takich spotkań.
Pozdrawiam serdecznie
ps.Trzeba będzie wymyślić jakiś gorący temat na forum by wróciła chęć udziału w dyskusji
Siemka. :D
No......., kamien z serca, :D bo myslalem po Twoim stwierdzeniu,
ze

Shark pisze:
15 lutego 2022, 18:45
Tak dalej pójdzie to te forum będzie jak dotychczas "listą przebojów"wymienianą między Bogwarem i LAIk-konikiem ,to jest żałosne ,bo te forum mogło
dotyczy to watku "lista przebojow", w ktory naprawde wkladam wiele wysilku i poswiecam sporo czasu, :D :P a ktory, sadzac po ilosci odslon, jest raczej lubiany. :P Jest to zreszta watek, w ktorym nie ma sie o co spierac i klocic. Tu naprawde kazdy moze puscic.........wodze fantazji. :D Wielokrotnie zachecalem, a nawet prowokowalem Forumowiczow do "wspolprowadzenia". Czasem tez chetnie posluchalbym czegos, czego sam nie znalazlem (tu np. LAIK-onik rozlozyl mnie na lopatki utworem z Panem Bogdanem, ktory robi szol. Slucham go co najmniej 2-3 razy w tygodniu. :lol: Zeby jednak nie nabijac licznika na Forum, bo wtedy dane bylyby mniej wiarygodne, znajduje go w wyszukiwarce :mrgreen: :D )
Shark pisze:
18 lutego 2022, 19:41
Nikt nie obraża Cię ,jeśli czujesz się obrażony to sorry ,nie taki był cel tego posta.
Absolutnie nie mialem na mysli Twojego posta. :shock: :shock: Jestes Gosc spoko, piszesz do rzeczy i logicznie. Nigdy z takimi ludzmi nie mam problemow. I z Toba przeciez tez nie. :D Mialem na mysli post ponizej:
Xyz pisze:
13 lutego 2022, 17:41
Burak.Prostak. Nieudacznik
Nawet nie smiem sie domyslac, co bylo w dwoch wczesniejszych postach. Jeden napisany w sobote 12 lutego wieczorem (wtedy przez wieczor i cala noc mialem zajecia w "podgrupach" ;) ;) ;) :lol: :lol: w Polsce i nie zagladalem na Forum ;) ;) :P ), drugi w niedziele 13 lutego rano. Oba wykasowane w niedziele 13 lutego rano. Nie wiem czy przez autora, czy przez Adminow, ale niestety nie zapoznalem sie z ich trescia. A szkoda. :lol: Moze bym sie czegos wiecej o sobie dowiedzial. :mrgreen: Z pewnoscia jednak wszyscy Forumowicze wiecej dowiedzieliby sie o autorze. :P :lol: Pozostal tylko ten, z niedzielnego popludnia. :cry: :cry: Krotki, skromny ale jakze wymowny. :lol: Choc do konca nie wiem kogo dotyczy. :lol: Zalozylem jednak, ze mnie. :D :mrgreen:
I o ile mozna sie tu spierac, czy jestem "Burakiem albo Prostakiem", :mrgreen: to z pewnoscia nie jestem "Nieudacznikiem". :lol: W zyciu zawodowym osiagnalem (na miare moich mozliwosci oczywiscie) nawet wiecej niz zakladalem. :D :D Ostatnie lata mojej "kariery zawodowej" sa najlepszymi w moim zyciu zawodowym (to podkreslam, bo zycie osobiste, :( to odrebna bajka i z nieudacznictwem raczej nie ma wiele wspolnego, bo zalezy nie tylko od siebie samego :mrgreen: . Oczywiscie w moim odczuciu :D ). Czego wszystkim serdecznie zycze. :D Tzn., oczywiscie spelnienia w zyciu zawodowym. :D :P Na osobiste nie mamy do konca wplywu, bo to dwa, czasem rozne, swiaty. :D
No dobra, starczy tych madrosci zyciowych. Jestem jednak przekonany, ze jesli Gosc poslucha moich rad, to w przeciagu kilku miesiecy bedzie w Szwajcarii, majac prace i dach nad glowa (a kto wie, moze tak, jak mam ja :mrgreen: , nawet sprzatanie i pranie w czynszu :mrgreen: :mrgreen: :lol: ) Czasem potrzebny jest "kopniak", zeby zaczac dzialac. Inaczej Forum stanie sie Kolkiem Rozancowym (bez obrazy dla jego czlonkow :oops: :oops: :oops: :oops: ), w ktorym wiadomo z gory co sie wydarzy dzis, jutro, pojutrze i .........po pojutrze. Ewentualnie Towarzystwem Wzajemnej Adoracji, w ktorym Czlonkinie i Czlonkowie beda wymieniac sobie nawzajem uprzejmosci, wiadomosci i klepac sie po ramieniu. W najgorszym razie bedzie to Slup Ogloszeniowy w tematach pracy i przewozow do/z Polski. :mrgreen:

Nie, nie bede. Napisalem wszystko w temacie. :D


O.k. Wylaczam "agresora". :P :D :lol: :lol: Zabawek nigdzie nie zabieram :P , bo uwielbiam te piaskownice (czyli pomaganie innym, bo sam kiedys potrzebowalem pomocy. To jeden z moich nalogow. :shock: :shock: Nie wiem.........., moze powinienem pojsc do psychologa? :?: :idea: :lol: Nigdy jednak nie zaakceptuje pomocy cwaniakom, kombinatorom, nierobom, zlodziejom i oszustom. :evil: :evil: Chociaz nigdy ich nie mozna do konca przeswietlic. :cry: :cry: Bo ich z natury nie cierpie. :evil: :evil: :evil: A takich tez spotkalem lub o nich slyszalem). W koncu tu sie urodzilem i wychowalem :lol: :lol: . Mam oczywiscie na mysli pobyt w Szwajcarii. :D :lol:
Co do "goracych tematow" probowalem kilka razy. Nikt nie podjal tematu. Moze teraz?
Rowniez pozdrawiam serdecznie. :D
bogwar

Shark
Posty: 41
Rejestracja: 04 września 2021, 09:48
Miasto: Zurich

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: Shark » 20 lutego 2022, 13:04

Witam
Tak więc skoro wyjaśniliśmy prawie wszystko i spadł Ci kamień z serca ,co było odczuwalne przez sejsmografy nawet tu w Zurychu ,to dobrze.
A by jak piszesz nie było to forum tylko tablica ogłoszeń i jakimś kółkiem różańcowym ,więc zapodje temat ,może będzie odzew bo temat wrażliwy, ciężki a jednak dotyczy nas wszystkich będących na obczyźnie.
"Wierność i uczciwość małżeńska"

Na tym spotkaniu poruszyliśmy ten temat .
Tak sobie myślę (a to nie boli),czasami mi nie wychodzi ale mam na ten temat swoje zdanie ,choć samotnik jestem,i to właśnie z tego powodu między innymi by nigdy nie mieć dylematu ---zdrada ,wypada czy nie wypada.
Czy do tej formułki "obiecuję ci wierność i uczciwość małżeńską"nie powinno się dodawać klauzuli "ale tylko gdy nie wyjadę w celach zarobkowych za granicę".
Czy my i tak nie tracimy za dużo będąc tutaj i mamy odbierać sobie czasami odrobinę rozrywki ,czy tylko pracami praca.
Zadałem pytanie jednej znajomej na tym spotkaniu bo bardzo się oburzała że jej facet był w Polsce na imprezie zakładowej ,czy powiedziała mu że jest tutaj z nami , odpowiedź"nie" drążyłem dalej i czy to że jest tutaj i go nie poinformowała to już nie pewnego rodzaju zdrada.
Na koniec spytałem dlaczego nałożyła najbardziej sexsowną bieliznę jaka tu ma tzn.na coś liczyła może.
Nie wiedziałem jaka ma bieliznę logiczne, palnołem tylko tak, ale trafiłem.
Czy jak to mówią.. 500km od domu to nie zdrada ,czy warto odpuszczać sobie to co jest jednym z ważniejszych elementów życia ,prócz jedzenia i oddychania.
Nie chcę być odebrany jako jakiś babiarz,erotoman ale niech rzuci kamieniem we mnie ten czy ta co nigdy nie myślał o skoku w bok ,a ja jestem pewny że mogę stać spokojnie bo żaden kamień w moją stronę nie poleci ....

LAIK-onik
Posty: 123
Rejestracja: 26 stycznia 2021, 21:44
Miasto: Gdańsk

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: LAIK-onik » 20 lutego 2022, 19:41

W mojej opinii, zdrada to cos obrzydliwego, to czyn piorunujący w skutkach i destrukcyjny dla związku, raniący boleśnie drugą osobę i ewentualne potomstwo, które cierpi w wyniku " powikłań " po zdradzie jednego z rodziców. Niewierność została nazwana zdradą, bo jest to określenie pokazujące, jak ciężkie jest to doświadczenie dla osoby poszkodowanej i ponoszącej skutki samolubnego zachowania partnera.

Mac
Posty: 24
Rejestracja: 21 czerwca 2021, 10:57
Miasto: Zurych

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: Mac » 21 lutego 2022, 17:35

Shark pisze:
20 lutego 2022, 13:04
Witam
Tak więc skoro wyjaśniliśmy prawie wszystko i spadł Ci kamień z serca ,co było odczuwalne przez sejsmografy nawet tu w Zurychu ,to dobrze.
A by jak piszesz nie było to forum tylko tablica ogłoszeń i jakimś kółkiem różańcowym ,więc zapodje temat ,może będzie odzew bo temat wrażliwy, ciężki a jednak dotyczy nas wszystkich będących na obczyźnie.
"Wierność i uczciwość małżeńska"

Na tym spotkaniu poruszyliśmy ten temat .
Tak sobie myślę (a to nie boli),czasami mi nie wychodzi ale mam na ten temat swoje zdanie ,choć samotnik jestem,i to właśnie z tego powodu między innymi by nigdy nie mieć dylematu ---zdrada ,wypada czy nie wypada.
Czy do tej formułki "obiecuję ci wierność i uczciwość małżeńską"nie powinno się dodawać klauzuli "ale tylko gdy nie wyjadę w celach zarobkowych za granicę".
Czy my i tak nie tracimy za dużo będąc tutaj i mamy odbierać sobie czasami odrobinę rozrywki ,czy tylko pracami praca.
Zadałem pytanie jednej znajomej na tym spotkaniu bo bardzo się oburzała że jej facet był w Polsce na imprezie zakładowej ,czy powiedziała mu że jest tutaj z nami , odpowiedź"nie" drążyłem dalej i czy to że jest tutaj i go nie poinformowała to już nie pewnego rodzaju zdrada.
Na koniec spytałem dlaczego nałożyła najbardziej sexsowną bieliznę jaka tu ma tzn.na coś liczyła może.
Nie wiedziałem jaka ma bieliznę logiczne, palnołem tylko tak, ale trafiłem.
Czy jak to mówią.. 500km od domu to nie zdrada ,czy warto odpuszczać sobie to co jest jednym z ważniejszych elementów życia ,prócz jedzenia i oddychania.
Nie chcę być odebrany jako jakiś babiarz,erotoman ale niech rzuci kamieniem we mnie ten czy ta co nigdy nie myślał o skoku w bok ,a ja jestem pewny że mogę stać spokojnie bo żaden kamień w moją stronę nie poleci ....
Zgodzę się z Lajkonikiem, że zdrada to rzecz słaba i nieuczciwa, ale dla mnie przede wszystkim nielogiczna (niekonsekwentna). Chcesz pohulać? Skończ dotychczasowy związek i jazda. Ale w tej kolejności. Jak chcesz "zjeść ciastko i zachować ciastko" ;), to świadczy tylko o zdradzającym. Że nie jest pewny swojej wartości i obawia się czy znajdzie kolejne "ciastko".

Jeśli wyjeżdżasz do pracy zarobkowej, to określ na jak długo. I się tego trzymaj. Wyjazd do pracy zarobkowej to nie jest rozwiązanie długofalowe, więc wymaga planowania w określonych ramach czasowych. W życiu ważne jest myślenie o rozwiązaniach trwałych, długofalowych (z ang. "sustainable", niestety nie widzę w polskim odpowiedniego tłumaczenia) i konsekwencja w ich stosowaniu.

Ja mając żonę i dwójkę dzieci doszedłem do wniosku, że mój samotny wyjazd zarobkowy nie wchodzi w grę. Przeprowadziliśmy się wszyscy, początek był ciężki, ale teraz nie żałujemy.

Mac
Posty: 24
Rejestracja: 21 czerwca 2021, 10:57
Miasto: Zurych

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: Mac » 21 lutego 2022, 23:06

Mac pisze:
21 lutego 2022, 17:35
Shark pisze:
20 lutego 2022, 13:04
Witam
Tak więc skoro wyjaśniliśmy prawie wszystko i spadł Ci kamień z serca ,co było odczuwalne przez sejsmografy nawet tu w Zurychu ,to dobrze.
A by jak piszesz nie było to forum tylko tablica ogłoszeń i jakimś kółkiem różańcowym ,więc zapodje temat ,może będzie odzew bo temat wrażliwy, ciężki a jednak dotyczy nas wszystkich będących na obczyźnie.
"Wierność i uczciwość małżeńska"

Na tym spotkaniu poruszyliśmy ten temat .
Tak sobie myślę (a to nie boli),czasami mi nie wychodzi ale mam na ten temat swoje zdanie ,choć samotnik jestem,i to właśnie z tego powodu między innymi by nigdy nie mieć dylematu ---zdrada ,wypada czy nie wypada.
Czy do tej formułki "obiecuję ci wierność i uczciwość małżeńską"nie powinno się dodawać klauzuli "ale tylko gdy nie wyjadę w celach zarobkowych za granicę".
Czy my i tak nie tracimy za dużo będąc tutaj i mamy odbierać sobie czasami odrobinę rozrywki ,czy tylko pracami praca.
Zadałem pytanie jednej znajomej na tym spotkaniu bo bardzo się oburzała że jej facet był w Polsce na imprezie zakładowej ,czy powiedziała mu że jest tutaj z nami , odpowiedź"nie" drążyłem dalej i czy to że jest tutaj i go nie poinformowała to już nie pewnego rodzaju zdrada.
Na koniec spytałem dlaczego nałożyła najbardziej sexsowną bieliznę jaka tu ma tzn.na coś liczyła może.
Nie wiedziałem jaka ma bieliznę logiczne, palnołem tylko tak, ale trafiłem.
Czy jak to mówią.. 500km od domu to nie zdrada ,czy warto odpuszczać sobie to co jest jednym z ważniejszych elementów życia ,prócz jedzenia i oddychania.
Nie chcę być odebrany jako jakiś babiarz,erotoman ale niech rzuci kamieniem we mnie ten czy ta co nigdy nie myślał o skoku w bok ,a ja jestem pewny że mogę stać spokojnie bo żaden kamień w moją stronę nie poleci ....
Zgodzę się z Lajkonikiem, że zdrada to rzecz słaba i nieuczciwa, ale dla mnie przede wszystkim nielogiczna (niekonsekwentna). Chcesz pohulać? Skończ dotychczasowy związek i jazda. Ale w tej kolejności. Jak chcesz "zjeść ciastko i zachować ciastko" ;), to świadczy tylko o zdradzającym. Że nie jest pewny swojej wartości i obawia się czy znajdzie kolejne "ciastko" (lub czy nowe ciastko przy nim zostanie na stałe).

Jeśli wyjeżdżasz do pracy zarobkowej, to określ na jak długo. I się tego trzymaj. Wyjazd do pracy zarobkowej to nie jest rozwiązanie długofalowe, więc wymaga planowania w określonych ramach czasowych. W życiu ważne jest myślenie o rozwiązaniach trwałych, długofalowych (z ang. "sustainable", niestety nie widzę w polskim odpowiedniego tłumaczenia) i konsekwencja w ich stosowaniu.

Ja mając żonę i dwójkę dzieci doszedłem do wniosku, że mój samotny wyjazd zarobkowy nie wchodzi w grę. Przeprowadziliśmy się wszyscy, początek był ciężki, ale teraz nie żałujemy.

bogwar
Posty: 821
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Tak sobie myślę.....

Post autor: bogwar » 25 lutego 2022, 23:02

Shark pisze:
20 lutego 2022, 13:04
Witam
Tak więc skoro wyjaśniliśmy prawie wszystko i spadł Ci kamień z serca ,co było odczuwalne przez sejsmografy nawet tu w Zurychu ,to dobrze.
Witaj. :D
Serce doroslego czlowieka wazy niespelna pol kilograma. Ile wiec moze wazyc kamien na nim wiszacy? :shock: :shock: :D :P :P. Skoro jednak " fala uderzeniowa" :lol: dala sie odczuc ca 130-140 km dalej to znaczy, ze serce mam ponadnormatywne :lol: :lol: :lol: :shock: :shock: i wytrzymam wiecej niz sie niektorym wydaje. :mrgreen: :mrgreen: Kobietom oczywiscie. :mrgreen: :lol: :lol:
No dobra, zarty zartami, a temat, ktory poruszyles jest calkiem powazny. :(
Skoro temat jest ogolnodostepny (spoko jednak, "agresor" jest wylaczony, ma kaganiec i jest na smyczy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :lol: :lol: , a ja jestem wiekszy od niego i mam nad nim przewage psychiczna, :evil: ......... bo.......... to przeciez w glowie siedzi.:lol: :D :mrgreen: ), to tez chetnie opisze swoje doswiadczenia i przemyslenia nie "rozwalajac" :mrgreen: :mrgreen: watku.
Zdrada jest ZAWSZE zlym wyjsciem z sytuacji. Niezaleznie KOGO lub CO sie zdradza. Swiadomie napisalem duzymi literami, bo zdradzac, moim oczywiscie zdaniem, mozna osobe (i dziala to w obie strony :mrgreen: ) lub (czesto "martwy") zwiazek (malzenski czy partnerski). Oczywiscie przysiegalo sie osobie, ale jesli relacje z ta osoba sprowadzaja sie do "przesylania pieniedzy" i sporadycznych kontaktow telefonicznych, bo sa wspolne dzieci, a zwiazek nie zostal formalnie rozwiazany (chociaz nawet wtedy na wlasne dzieci trzeba lozyc i to podkreslam, bo jak widze, ze niektorym odwala :evil: i jak zobaczyli jakas kase tu pracujac, :evil: to zapominaja o rodzinie, z ktora wczesniej zyli jak "pies z kotem", a szczegolnie o WLASNYCH dzieciach, to mi gula rosnie. Spoko jednak, "agresor" pod kontrola :mrgreen: :lol: ), to mowa jest o zdradzaniu "martwego" zwiazku. I tu podziele sie najpierw przemysleniami co do "martwego" zwiazku. Wtedy tak naprawde nie wiadomo kto kogo i czy "pierwszy" zdradzil, bo przeciez byla rozlaka i czy "kontrzdrada" to tez zdrada czy tylko "odwet"? Rozwazam oczywiscie sytuacje normalnych, w miare :P mlodych ludzi, w przypadku ktorych czysta biologia ma olbrzymie znaczenie. Sam bylem kiedys mlody i pamietam, ze moglem bzykac kazda napotkana atrakcyjna dziewczyne "w locie", czyli nawet w myslach". :mrgreen: :lol: :lol: Dlatego wiem, ze faceci sa zupelnie inaczej "skonstruowani" psychicznie niz kobiety. Kobieta np. czesciej (choc znam rowniez przypadki odwrotne, ale powiedzmy, ze to raczej rzadsze przypadki) wybaczy (ale mu tego nie zapomni :mrgreen: i jak sie nadarzy okazja, to mu to wywali z cala moca :mrgreen: ) zdrade ukochanemu facetowi niz odwrotnie. Potrafi rowniez dluzej wytrzymac koniecznosc rozlaki z ukochanym facetem w imie wspolnie ustalonych preferencji. A dlaczego Panowie tak jest? :P Dlatego, ze biologicznie jestesmy samcami i w naszym umysle samica jest nasza "wlasnoscia". O ile sprawdzalo sie to w Epoce Kamienia Lupanego, o tyle obecnie nie sprawdza sie to absolutnie, bo czesto spotykam kobiety bardziej inteligentne od niejednego Prostaka, ktorym badz, co badz, podobno sam jestem. :mrgreen: :lol: Zeby jednak nie bylo,..... czasem mam tez do czynienia z takimi......., :mrgreen: :mrgreen: troche innymi kobietami :lol:. Ja jednak jestem zwyklym, w miare wyksztalconym robolem. :mrgreen: :mrgreen: Nie wiem co na to inteligencja biurowa? :D Zapraszamy do dyskusji, bo temat ciekawy i "na czasie". W koncu coraz wiecej Rodakow przyjezdza i bedzie przyjezdzalo do Szwajcarii na kontrakty czasowe. Czesc z Was zostawia rodziny w Polsce, inni zabieraja je ze soba do Szwajcarii. Jakie macie wiec doswiadczenia zyciowe? Tu oczywiscie glownie pytanie do tych, ktorzy zostawiaja rodziny w Polsce.
Reasumujac, moja rada (bo jestem konkretny i szczegolowy do bolu :evil: :mrgreen: :lol: ), chcesz pracowac i zarabiac w Szwajcarii na dluzsza mete bo kusi, to albo WKALKULUJ, co nie znaczy, ze to jest oczywiste, ale "WYSOCE" prawdopodobne, rozpad zwiazku, :( jesli zostawisz rodzine (partnera, partnerke) w Polsce, sprowadz rodzine (partnera, partnerke) do Szwajcarii, jesli oczywiscie bedziesz/cie sie w stanie utrzymac lub gon do kraju jak najczesciej sie da, bo.......dzieciska moze wytrzymaja (beda pewnie mialy traume, ze ojca/matki wciaz nie bylo), ale zona....,maz....., musza byc dopieszczone/ni. Nie ma przebacz. Jesli nie Wy, zrobi to ktos inny. :mrgreen:
Opcji jest wiec kilka. Jesli ktos ma jeszcze inne, chetnie poznam. :D
Ja osobiscie wybralem opcje "gon do kraju jak najczesciej" i poki co, nie narzekam. :mrgreen: :lol: :P
Zycze udanych wyborow.
bogwar :D

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości