Szukam męża w St Margrethen

Dla nowych użytkowników na naszym forum jak i w Szwajcarii - przestaw się
Shark
Posty: 32
Rejestracja: 04 września 2021, 09:48
Miasto: Zurich

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: Shark » 23 października 2021, 10:21

Ja jej wogóle nie kumam ,o co jej chodzi .Niby człowiek (czytaj mężczyzna) potrafi czytać ze zrozumieniem ale kilka razy przeczytałem jej posty i jestem w punkcie wyjścia (i znowu ten "punkt",tym razem nie"G")
Swoją drogą zdesperowana strasznie musi być i łowy nie powiodły się na forum ,męża ani widać ani słychać .
Chyba się poświęcę i złożę ofertę dla dobra ogółu....zawsze można uciec nawet z przed ołtarza już....

Betha
Posty: 141
Rejestracja: 08 sierpnia 2021, 17:43
Miasto: Zurych

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: Betha » 23 października 2021, 10:41

Shark pisze:
23 października 2021, 10:21
Ja jej wogóle nie kumam ,o co jej chodzi .Niby człowiek (czytaj mężczyzna) potrafi czytać ze zrozumieniem ale kilka razy przeczytałem jej posty i jestem w punkcie wyjścia (i znowu ten "punkt",tym razem nie"G")
Swoją drogą zdesperowana strasznie musi być i łowy nie powiodły się na forum ,męża ani widać ani słychać .
Chyba się poświęcę i złożę ofertę dla dobra ogółu....zawsze można uciec nawet z przed ołtarza już....
"poswiecenie dla ogolu" mowisz..🙃 hmm.. teraz tak to sie nazywa..haha :lol: .. no dobra.. poswiec sie.. tylko potem nie przychodz do nas z placzem😉

Shark
Posty: 32
Rejestracja: 04 września 2021, 09:48
Miasto: Zurich

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: Shark » 23 października 2021, 12:12

Naprawdę mam zacne intencje,wyciągał pomocną dłoń rodaczce w potrzebie.
Wszystkiego trzeba spróbować a żonaty jeszcze nie byłem

W poprzednim poście napisałem ..... człowiek (czytaj mężczyzna) i woli wyjaśnienia chce napisać że płeć piękna to też "człowiek" tylko że wy kobiety rozumiecie wszystko bez słów nawet ,nie miałem intencji obraz was .

Awatar użytkownika
Aniela1989
Posty: 11
Rejestracja: 29 czerwca 2021, 16:18
Miasto: St Margrethen

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: Aniela1989 » 23 października 2021, 12:28

Smutny jest dystans między ludzmi, smutne jest to że nie można być szczerym i opowiedzieć jak weekend zleciał , szkoda że nie można być sobą - bo wszystkim tym cechom dolepia się etykietę czubka, narkomana lub pijaka :ugeek: My Polacy, oczywiście jak zwykle zjednoczeni i solidarni zawsze, wszędzie - dobrze nam będzie. Jak wilki w stadzie . ;)
Czasem wystarczy jeden nieśmiały gest drugiej osoby, by słońce uśmiechnęło się, by przegoniło niczym wicher listopadowy ten dystans i obawy - i odsłoniło te gęste jak mleko mgieł zasłony ;)

Shark
Posty: 32
Rejestracja: 04 września 2021, 09:48
Miasto: Zurich

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: Shark » 23 października 2021, 14:29

Anieli
Życie to nie bajka ,czasami krytyka pomaga by uniknąć błędów na przyszłość.Dobrze że jesteś sobą jak to piszesz ale czy napewno????
Ktoś cię rozszyfrował że tak powiem na innym forum a to nie stawia cię w pozytywnym świetle,ale nie mi cię oceniać,tylko ,rozum na starcie zaliczylaś falstart.

Nie poddawaj się ,szukaj dalej , książę na białym koniu napewno nie przyjedzie bo teraz wszyscy przesiadają się na auta elektryczne albo hybrydy ale wypatruj go ...

Betha
Posty: 141
Rejestracja: 08 sierpnia 2021, 17:43
Miasto: Zurych

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: Betha » 23 października 2021, 18:17

Aniela1989 pisze:
23 października 2021, 12:28
Smutny jest dystans między ludzmi, smutne jest to że nie można być szczerym i opowiedzieć jak weekend zleciał , szkoda że nie można być sobą - bo wszystkim tym cechom dolepia się etykietę czubka, narkomana lub pijaka :ugeek: My Polacy, oczywiście jak zwykle zjednoczeni i solidarni zawsze, wszędzie - dobrze nam będzie. Jak wilki w stadzie . ;)
ja rozumiem ze jestes szczera i "chwala ci za to" ;) ale przyznaj ze z tymi wiatrami i antylopami to niezle odlecialas.. i to nie pierwszy raz..i nie tylko tutaj.. porownania i przenosnie sa super.. sama je czasem i z umiarem stosuje.. ale ty popadlas w przesade i dlatego twoje teksty wypadaja groteskowo i karykaturalnie..

bogwar
Posty: 698
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: bogwar » 23 października 2021, 18:58

Aniela1989 pisze:
23 października 2021, 12:28
Smutny jest dystans między ludzmi, smutne jest to że nie można być szczerym i opowiedzieć jak weekend zleciał , szkoda że nie można być sobą - bo wszystkim tym cechom dolepia się etykietę czubka, narkomana lub pijaka :ugeek: My Polacy, oczywiście jak zwykle zjednoczeni i solidarni zawsze, wszędzie - dobrze nam będzie. Jak wilki w stadzie . ;)
Anielciu, smutne jest zycie w ogole. :( :( :cry: Szczerym mozna byc zawsze (staram sie jak moge i dlatego robie to do bolu :evil: :mrgreen: :lol: :lol: ):mrgreen: :lol: ). Chcesz, przyjedz prosze do Berna, poznasz starego (ale jarego :mrgreen: ) dziada :lol: :lol: , jak ja. Obiecuje bilet pociagiem w obie strony ( o ile masz Halbtax :mrgreen: ), ktory Ci przesle elektronicznie (tak,tak, az takim starym dziadem nie jestem), obiad z deserem, rozmowe i nocleg w.........., no wlasnie :shock: :shock: :mrgreen: . Tu juz twoja wyobraznia niech pracuje. :mrgreen: :lol: Piszesz sie na konkrety, czy dalej plywasz w wyobrazni? :mrgreen: :lol: :lol:

bogwar
Posty: 698
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: bogwar » 23 października 2021, 19:31

bogwar pisze:
23 października 2021, 18:58
Aniela1989 pisze:
23 października 2021, 12:28
Smutny jest dystans między ludzmi, smutne jest to że nie można być szczerym i opowiedzieć jak weekend zleciał , szkoda że nie można być sobą - bo wszystkim tym cechom dolepia się etykietę czubka, narkomana lub pijaka :ugeek: My Polacy, oczywiście jak zwykle zjednoczeni i solidarni zawsze, wszędzie - dobrze nam będzie. Jak wilki w stadzie . ;)
Anielciu, smutne jest zycie w ogole. :( :( :cry: Szczerym mozna byc zawsze (staram sie jak moge i dlatego robie to do bolu :evil: :mrgreen: :lol: :lol: ):mrgreen: :lol: ). Chcesz, przyjedz prosze do Berna, poznasz starego (ale jarego :mrgreen: ) dziada :lol: :lol: , jak ja. Obiecuje bilet pociagiem w obie strony ( o ile masz Halbtax :mrgreen: ), ktory Ci przesle elektronicznie (tak,tak, az takim starym dziadem nie jestem), obiad z deserem, rozmowe i nocleg w.........., no wlasnie :shock: :shock: :mrgreen: . Tu juz twoja wyobraznia niech pracuje. :mrgreen: :lol: Piszesz sie na konkrety, czy dalej plywasz w wyobrazni? :mrgreen: :lol: :lol:
Upss. Sorry, moj blad oczywisty. Powinno byc przez "T".

bogwar
Posty: 698
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: bogwar » 23 października 2021, 22:12

Shark pisze:
23 października 2021, 10:21
Ja jej wogóle nie kumam ,o co jej chodzi .Niby człowiek (czytaj mężczyzna) potrafi czytać ze zrozumieniem ale kilka razy przeczytałem jej posty i jestem w punkcie wyjścia (i znowu ten "punkt",tym razem nie"G")
Swoją drogą zdesperowana strasznie musi być i łowy nie powiodły się na forum ,męża ani widać ani słychać .
Chyba się poświęcę i złożę ofertę dla dobra ogółu....zawsze można uciec nawet z przed ołtarza już....
Chlopie, wyluzuj. Zeby sie napic mleka nie trzeba kupowac krowy. :mrgreen: :lol: :lol: W sklepie jest. :lol: Mleko oczywiscie. :mrgreen: :mrgreen:
I tu mi sie przypomina pytanie mojej corki, kiedy byla dzieckiem. :lol: :lol: Tato, to jak to bylo, :shock: w sklepie nie bylo soku pomaranczowego??? :shock: :shock: :?: :?: Do tej pory pekam ze smiechu. :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Aniela1989
Posty: 11
Rejestracja: 29 czerwca 2021, 16:18
Miasto: St Margrethen

Re: Szukam męża w St Margrethen

Post autor: Aniela1989 » 24 października 2021, 05:42

No cóż może trochę przesadzam :roll: ale to dlatego że mam bogata fantazje i kreatywność ..może czasem chaotycznie ..muszę przyznać żem troszkę bałaganiara ale to taki ,artystyczny nieład, czasem też naiwność dziewczynki , ale fakt życie to nie bajka, i na konia białego nie posadzi niewiasty, i nie zabierze do swojej nastrojowej komnaty podając róże w zębach 👅 czasem też romantyzm się we mnie odzywa , taki poetycki ..ale tylko troszkę wodze fantazji puszczę .Często dryfuję w obłokach ,gdy po pracy na spacerze podziwiam przyrodę i krajobrazy , najwspanialsza porę roku jesień ..jeszcze tylko jeden kraj uwiódł mnie takim klimatem -Finlandia 🥺. A co do kolegi wyżej wolę starszego dojrzałego emocjonalnie mężczyznę z odrobiną szaleństwa i odskoczni od rzeczywistością niż młodego z wygórowanymi wymaganiami ,dumnego a często bywa że zarozumiałego z tym fikuśnym swym ego.Co do randki wiek nie stawia mi tu żadnych granic😏 późne 50s czy 60 jedynie czego obawiałam się często w ocenie rówieśników lub młodszych panów to braku akceptacji i odrzucenia.
Czasem wystarczy jeden nieśmiały gest drugiej osoby, by słońce uśmiechnęło się, by przegoniło niczym wicher listopadowy ten dystans i obawy - i odsłoniło te gęste jak mleko mgieł zasłony ;)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości