Witajcie.
No...., widze, ze jestem jedynym p.....m, ktory pisze w tym temacie.
Czy jednak tylko jedynym tak myslacym?
Czy sledzicie internet i ostatnie informacje w kwestii naplywu imigrantow do Ceuty w Hiszpanii?
Tam sie "wlalo" 49 tys. imigrantow w przeciagu JEDNEJ doby. Info do linku ponizej.
https://tvn24.pl/swiat/kryzys-migracyjn ... -st9167185
W innych czytalem, ze bylo to 60 tys. Rownoczesnie jednak, ze 37,5 tys. wrocilo z powrotem do Maroka, bo nie mieli co jesc i gdzie spac. Choc w te liczby nie bardzo wierze.

No bo niby czym mieliby tam wrocic w ciagu jednej doby czy dwoch dni?

Pontonami, na ktorych przybyli, czy samolotami, o ktorych nikt w artykule nie wspominal

(No dobra, doczytalem. Ceuta lezy na terenie Afryki, wiec wrocili piechota

).
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/ceuta- ... ka/hwz563w
Zaczyna sie cyrk, taki, jaki zarzadzila w 2015 roku Angela Merkel.
Ja pierdziele, czy Was to naprawde nie interesuje?
Pozdrawiam.
bogwar
P.S. A jak bedzie jakas wojna w Europie, to juz widze wszystkich imigrantow w pierwszym szeregu, broniacych kraju, do ktorego przybyli "za chlebem".
Spierdziela z powrotem do swojego "balaganu".

Bez zadnej deportacji.
I jeszcze trzeba bedzie ich przewiezc samolotem, a nie pontonem, na ktorym przybyli, bo to "niehumanitarne"

(Moze poza tymi, ktorzy wroca piechota).
I my, podatnicy za to zaplacimy.
Oni beda mieli to w d...e.
i nie zaplaca 3 tys. USD, ktore zaplacili przemytnikom za jazde do Europy.
