Doradztwo Podatkowe

Tematy dotyczące finansów, bankowości i podatków
bogwar
Posty: 860
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Doradztwo Podatkowe

Post autor: bogwar » 02 sierpnia 2022, 20:02

kury93 pisze:
31 lipca 2022, 14:33
Brawo za dedukcję Sherlocku. Wybitnych umiejętności potrzebowałeś aby przeliczyć rocznik z maila na mój wiek, z resztą niestety kompletnie nie trafiłeś :) gdybym prowadził już firmę w Polsce, z małym lub dużym sukcesem to bym się nie pytał elektryka ze Szwajcarii o porady prawne tylko wynajął do tego odpowiednie osoby. Licząc jednak, że skoro byłeś tak pomocny dla innych ludzi to może i w tym przypadku odpowiesz mi chociaż na parę pytań, zadałem je. Jeśli chodzi o "ogładę" jak to nazwałeś to nawet nie skomentuje, bo wyraźnie Ci jej brak bufonie... :?
Nawet jednak jako bufona, Twoje pytanie wzbudzilo moje zainteresowanie. Ot, tak dla wlasnej wiadomosci, :D bo jestem dociekliwy z natury, a przepisy po prostu uwielbiam :D (oj tam, oj tam, czasem tez przeciez przechodze przez jezdnie niezgodnie z przepisami :P :mrgreen: i cos tam znalazlem w internecie w temacie, ktory Cie interesuje, nie poswiecajac zbyt wiele czasu). Bardziej chyba tylko seks, portera i szampana (oczywiscie mozliwie najtanszego, ale jednak jego. Docenicie go wtedy, gdy wypijecie trzeciego. :lol: :lol: :mrgreen:. Albo odwrotnie......... :mrgreen: , kuzwa juz sam sie gubie...... :shock: Nie......, nie gubie sie. :shock: To zalezy gdzie przebywam w danym momencie. :shock: W Polsce tylko seks i szampan, :lol: a tu na wygnaniu co pozostaje chlopaki.....? :mrgreen: :shock: :shock: Porter lub szampan :lol: :lol: . Seksu niet. Dlatego spadam z randki w ciemno. Zadna mnie tu nie chciala. :P :mrgreen: :lol: Wiem, ze to rodzaj zboczenia (mam na mysli oczywiscie przepisy). Ich znajomoscia jednak nikomu nie szkodze, ot, po prostu lubie wiedziec :mrgreen:, ale najbardziej lubie, jako zwykly czlowieczyna, przycierac nosa urzednikom, ktorzy mysla, ze pozjadali wszystkie rozumy, a tu przychodzi np. taki prosty elektryk (no dobra, nie taki prosty :lol: :lol: ), przedstawia paragraf i chce czegos, o czym one/ni nie wiedza. A zdarzylo mi sie to juz kilka razy. I na to Was uczulam. Panie/owie w gminie nie sa wyrocznia. Wyrocznia sa Urzedy Kantonalne i Centralne. I jak mi jakis pan/i w gminie mowi, ze nie przyjmie wniosku np. o zmiane pozwolenia (jesli oczywiscie mam do tego prawo na podstawie Umowy o Swobodnym Przeplywie Osob z Unia Europejska "Freizügigkeitsabkommen"), to jemu/ej mowie, ze wniosek ma obowiazek przyjac i pokwitowac jego przyjecie, bo nie on/a decyduje o wyniku jego rozpatrzenia, a jesli nie przyjmie, to napisze wniosek do Urzedu Kantonalnego lub Centralnego w Bernie, zaznaczajac, ze Urzad Gminy nie chcial przyjac wniosku. Wtedy raczej rura "urzednicza" :lol: zmieknie. :mrgreen: Ja tez wszystkich rozumow nie pozjadalem, bo wciaz sie ucze, rowniez dzieki Twom pytaniom. :lol: :mrgreen:

bogwar
Posty: 860
Rejestracja: 13 października 2019, 21:44
Miasto: Berno/Warszawa

Re: Doradztwo Podatkowe

Post autor: bogwar » 07 sierpnia 2022, 01:14

bogwar pisze:
02 sierpnia 2022, 20:02
kury93 pisze:
31 lipca 2022, 14:33
Brawo za dedukcję Sherlocku. Wybitnych umiejętności potrzebowałeś aby przeliczyć rocznik z maila na mój wiek, z resztą niestety kompletnie nie trafiłeś :) gdybym prowadził już firmę w Polsce, z małym lub dużym sukcesem to bym się nie pytał elektryka ze Szwajcarii o porady prawne tylko wynajął do tego odpowiednie osoby. Licząc jednak, że skoro byłeś tak pomocny dla innych ludzi to może i w tym przypadku odpowiesz mi chociaż na parę pytań, zadałem je. Jeśli chodzi o "ogładę" jak to nazwałeś to nawet nie skomentuje, bo wyraźnie Ci jej brak bufonie... :?
Nawet jednak jako bufona, Twoje pytanie wzbudzilo moje zainteresowanie. Ot, tak dla wlasnej wiadomosci, :D bo jestem dociekliwy z natury, a przepisy po prostu uwielbiam :D (oj tam, oj tam, czasem tez przeciez przechodze przez jezdnie niezgodnie z przepisami :P :mrgreen: i cos tam znalazlem w internecie w temacie, ktory Cie interesuje, nie poswiecajac zbyt wiele czasu). Bardziej chyba tylko seks, portera i szampana (oczywiscie mozliwie najtanszego, ale jednak jego. Docenicie go wtedy, gdy wypijecie trzeciego. :lol: :lol: :mrgreen:. Albo odwrotnie......... :mrgreen: , kuzwa juz sam sie gubie...... :shock: Nie......, nie gubie sie. :shock: To zalezy gdzie przebywam w danym momencie. :shock: W Polsce tylko seks i szampan, :lol: a tu na wygnaniu co pozostaje chlopaki.....? :mrgreen: :shock: :shock: Porter lub szampan :lol: :lol: . Seksu niet. Dlatego spadam z randki w ciemno. Zadna mnie tu nie chciala. :P :mrgreen: :lol: Wiem, ze to rodzaj zboczenia (mam na mysli oczywiscie przepisy). Ich znajomoscia jednak nikomu nie szkodze, ot, po prostu lubie wiedziec :mrgreen:, ale najbardziej lubie, jako zwykly czlowieczyna, przycierac nosa urzednikom, ktorzy mysla, ze pozjadali wszystkie rozumy, a tu przychodzi np. taki prosty elektryk (no dobra, nie taki prosty :lol: :lol: ), przedstawia paragraf i chce czegos, o czym one/ni nie wiedza. A zdarzylo mi sie to juz kilka razy. I na to Was uczulam. Panie/owie w gminie nie sa wyrocznia. Wyrocznia sa Urzedy Kantonalne i Centralne. I jak mi jakis pan/i w gminie mowi, ze nie przyjmie wniosku np. o zmiane pozwolenia (jesli oczywiscie mam do tego prawo na podstawie Umowy o Swobodnym Przeplywie Osob z Unia Europejska "Freizügigkeitsabkommen"), to jemu/ej mowie, ze wniosek ma obowiazek przyjac i pokwitowac jego przyjecie, bo nie on/a decyduje o wyniku jego rozpatrzenia, a jesli nie przyjmie, to napisze wniosek do Urzedu Kantonalnego lub Centralnego w Bernie, zaznaczajac, ze Urzad Gminy nie chcial przyjac wniosku. Wtedy raczej rura "urzednicza" :lol: zmieknie. :mrgreen: Ja tez wszystkich rozumow nie pozjadalem, bo wciaz sie ucze, rowniez dzieki Twom pytaniom. :lol: :mrgreen:
Poniewaz dzis smutny dzien :cry: :cry: (tragiczny wypadek polskiego autokaru w Chorwacji :cry: :cry: ), nie mam nastroju na przeboje ani inne zarty czy pierdoly. :cry: :cry: :cry: :cry:
Dlatego napisze kontynuacje moich powyzszych sugestii.
A chodzilo mi w poscie o to, ze np. wielu z Was ma pozwolenie L, za ktore placi kilkadziesiat CHF co roku, a nalezy mu sie (to zakladam, jak pisalem, a warunkiem jest umowa o prace na czas nieokreslony, lub na co najmniej 365 dni) pozwolenie B, za ktore placi tylko raz na 5 lat. Poza oczywista oszczednoscia kilkuset CHF w skali 5 lat bardziej chodzilo mi o "bezpieczenstwo psychologiczne i materialne". Majac bowiem pozwolenie B wazne 5 lat, czujemy sie pewniej, jesli chodzi o ewentualna utrate pracy (RAV po prostu wyplaca nalezne dniowki do uplywu waznosci pozwolenia, a potem zaczynaja sie schody). :cry: Niektorzy z Was maja to w d...e, bo wydaje im sie, ze, maja prace i zawsze tak bedzie. No coz,......nie pisze do nich, tylko do tych z Was, ktorzy mysla kilka krokow do przodu.
A pamietajcie prosze, ze Wasz pracodawca (Biuro Posrednictwa Pracy, czyli Temporärbüro), ma obowiazek po pierwszych 3 czy 6 (juz nie chce mi sie grzebac w przepisach, ale chyba juz po 3) miesiacach nieprzerwanej pracy u nich, wystawic Wam Umowe UNBEFRISTET, czyli na czas nieokreslony, co jest podstawa do ubiegania sie o pozwolenie B.
bogwar

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość