Najlepsze okolice w Zurychu?

Kwestie związanie z mieszkaniami, wynajmem i przeprowadzkami
Parasolka
Posty: 2
Rejestracja: 26 października 2020, 22:12

Najlepsze okolice w Zurychu?

Post autor: Parasolka » 26 października 2020, 22:31

Witam!

Niedługo planujemy przeprowadzkę do Zurychu. Niestety przez wszechobecna zarazę nie mamy możliwości wypadu do Zurychu choćby na weekend żeby zapoznać się lepiej z miastem i zobaczyć które okolice byłyby najlepsze na wynajęcie mieszkania dla rodziny z małym dzieckiem.
Czy możecie polecić nam najlepsze okolice Zurychu na których powinnismy się skupić? Idealnie szukamy miejsca gdzie jest bezpiecznie, łatwy dostęp do sklepów, transportu publicznego, parków, gdzie jest tez wielu expatow jako ze słyszałam ze Szwajcarzy nie są zbyt chętni do zawierania przyjaźni z obcokrajowcami.

Z góry dziękuje za odpowiedz i za porady!

gagatek
Posty: 103
Rejestracja: 24 sierpnia 2019, 16:44
Miasto: Bazylea

Re: Najlepsze okolice w Zurychu?

Post autor: gagatek » 27 października 2020, 09:40

Cześć,
nie mieszkam w Zurychu, byłem w nim kilkakrotnie; na kilku płaszczyznach sytuacja jest podobna do tej w Bazylei, więc podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami. Jest to SUBIEKTYWNA opinia.
Jak na standardy zachodnioeuropejskie Zurych nie jest dużym miastem, z przemieszczaniem się nie powinno być specjalnych problemów.
Generalnie, na każdym kroku jest jakiś market lub sklepik.
Czego unikać? Przy oglądaniu mieszkań zwracajcie uwagę na to, czy stropy są drewniane (na dole wszystko słychać) - uciążliwa sprawa. Pewną uciążliwością może być również wspólna pralnia dla całej klatki lub domu. Albo masz wyznaczony konkretny dzień na pranie, albo musisz się wpisywać w grafik...
Celujcie w nowe budownictwo, koniecznie z przypisanym miejscem parkingowym lub garażem. Tam już często są pralki w każdym mieszkaniu lub możliwość podłączenia. Warto patrzeć na przedmieścia. Ceny są inne, jest więcej przestrzeni. Tak długo, jak miejsce jest połączone z centrum kolejką lub tramwajem, jest ok. Przed oględzinami warto rzucić okiem na nazwiska na domofonie lub skrzynce pocztowej - będziesz miała momentalnie przekrój etniczny.
Stereotyp Szwajcara - dzikusa, który dziwnie patrzy albo miło się uśmiecha, a później pisze donosy do spółdzielni na głośne dziecko, nadal jest aktualny - szczególnie na wsiach i w starym budownictwie. They are polite but not friendly. Podkreślam, to stereotyp i na ogół dotyczy osób 60+.
Szczęśliwie, Zurych i Bazylea są "międzynarodowe" i są miejsca, gdzie można spotkać nawiązywać znajomości z expatami: knajpy, międzynarodowe żłobki, przedszkola i szkoły, msze święte w językach obcych, eventy organizowane przez pracodawcę etc. Jeśli się bardzo chce, śmiało można sobie żyć w "expats bubble" i nie trzeba się na siłę asymilować ze "szwickami" :)

https://www.expatica.com/ch/living/inte ... h-1691359/
https://www.internations.org/zurich-expats
https://www.thelocal.ch/20170927/opinio ... witzerland
www.immoscout24.ch
---
It is nice to be important, but it's more important to be nice.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość